Słodkie wspomnienia

i_DSE6415

i_DSE6260

i_DSE6257

i_DSE6259

i_DSE6289

i_DSE6279

i_DSE6270

i_DSE6265

i_DSE6357

i_DSE6375

i_DSE6367

i_DSE6320

i_DSE6449

i_DSE6431

i_DSE6476

i_DSE6468

i_DSE6463

i_DSE6318

Jakiś czas temu w Ciastkarni, poznańskiej cukierni odkrytej dzięki Cacaovo (dzięki!). Kto by pomyślał, że dziewczyny musiały przyjechać z Krakowa, bym mogła poznać takie fajne miejsce, wstyd. Malutkie, przytulne pomieszczenie wypełnione słojami z domowymi ciasteczkami i ogródek na podwórzu kamienicy z niepowtarzalnym klimatem. Rozwieszone wszędzie dziecięce pranie, typowy zresztą widok dla klimatów kamienicowych (wiem, doświadczyłam),  jest charakterystycznym elementem wystroju przestrzeni ogródkowej. A ciasteczka, cóż, to była pierwsza przygoda Luny z ciastkami, chciałam więc by doświadczyła jej w wyjątkowym miejscu. Przygoda udana, była wniebowzięta.
Plecak-worek z Małym Księciem (książka mojego życia) przywiozłam bardzo dawno temu z mojej pierwszej podróży do Paryża i myślałam sobie wtedy, że będzie to fajna rzecz dla mojego przyszłego dziecka. I jest:).

sukienka: Zara
spinka (tu widziana po raz ostatni): Kollale
balerinki: Efvva