Domek dla elfów

DSE7070_sss

DSE7034_ss

_DSE6946_s

_DSE6929_s

_DSE6933_s

_DSE6993_s

_DSE7160_s

_DSE7166_s

_DSE7099_s

_DSE7087_s

_DSE7133_s

_DSE7143_s

„Aby opanować rzeczywistość, małe dziecko potrzebuje myśleć magicznie”.
Bruno Bettelheim

Magia. Dzieciństwo bez niej nie istnieje. Pozwala śnić z otwartymi oczami, przenosić się do baśniowych krain, w których życie jest równie realne jak tu i teraz. 3-letnie dziecko potrafi już rozróżnić fantazję od rzeczywistości, lecz ich doświadczanie jest dla niego równie prawdziwe, niesie ze sobą podobny ładunek emocjonalny. Po co dziecku fantazja? Dzięki niej prawidłowo się rozwija, magiczne myślenie jest potrzebą wpisaną w okres rozwojowy. Pozwala dziecku zrozumieć to, co dla niego jeszcze niezrozumiałe, skutecznie wypełnia luki w wiedzy, uruchamia myślenie alternatywne. Poza tym niesamowicie rozwija wyobraźnię, zdolność kreatywnego myślenia, pomaga dziecku radzić sobie z problemami. W przyszłości pozwoli mu to na lepsze analizowanie, rozwinie umiejętność planowania i organizacji. Co ciekawe badania udowodniły, iż wiele dzieci spędza więcej czasu w wymyślonych przez siebie krainach niż w rzeczywistości. To przywilej dzieciństwa. Ja z przyjemnością pozwalam Lunie zabierać się do tych magicznych miejsc i cieszę się każdą chwilą tam spędzoną.

Tym razem wyruszyłyśmy do świata elfów. Zastanawiałyśmy się jak tam jest, co robią, jak żyją i mieszkają elfy. Na warsztatach odbywających się w Concordia Design razem z innymi dziećmi budowałyśmy elfickie domki. Do dyspozycji miałyśmy skarby przyniesione  z lasu oraz trochę przydatnych plastycznych i mniej oczywistych drobiazgów. Ponieważ wszystkie zasady podpowiadała tu tylko wyobraźnia, w efekcie każdy domek był inny. Nasz powstał z mchu, liści, tektury i papierowego kubka. Na trawie Luna ułożyła niebieskie kwiatowe potpouri, dzięki czemu nasza chatka delikatnie pachnie. Całość, jak na magiczne miejsce przystało posypała elfim pyłkiem, który bajecznie się mieni. Domek stoi u Luny na parapecie okna i czeka, aż zamieszkają w nim najprawdziwsze elfy, może to będzie Ben i Holly, a może ktoś całkiem nieznajomy.

Zachęcam Was bardzo gorąco do wspólnego wybrania się do lasu i przygotowania własnego domku z zebranych tam rzeczy. Dla dzieci to chwile kreatywnej zabawy, dla rodziców możliwość cofnięcia się w czasie. Ja uwielbiałam wszelkie plastyczne prace, a te z wykorzystaniem mchu pamiętam najbardziej, może dlatego że leśny świat niesamowicie mnie fascynował. Dotyk mchu, jego zapach… wystarczy, że zamknę oczy i przenoszę się do własnego dzieciństwa. To magia…

bluzka: Kids on the Moonspodnie: H&Mbuty: 10ismiejsce: Concordia Design